Od bloga do… „Vogue’a”
Jesteś dobra w… ubieraniu samej siebie? Pokaż to światu! Brzmi niepoważnie? Nie szkodzi. Szafiarki nieraz czytają w sieci niepochlebne opinie na swój temat. A jednak ich blogi mają tysiące fanów, stając się wyzwaniem dla całej modowej branży.
Marta Dziekanowska
Mechanizm jest prosty. Spódnicę kupujesz w sieciówce, sweterek znajdujesz w second handzie, a odjazdowy szal – u babci na strychu. Do tego wygrzebany w pawlaczu stary koszyk, bluzka przerobiona ze starej sukienki i buty z górnej półki. Kolczyki à la łowickie wycinanki upolowane na Allegro, ale i bez tego się obejdzie. Nakładasz to na siebie, potem pstrykasz kilka fotek i wrzucasz na bloga. To wszystko. Właśnie zostałaś szafiarką. Jeśli masz do tego smykałkę i lekkie pióro, którym potrafisz dowcipnie opisać swoje modowe (i nie tylko) przygody, to już wkrótce możesz stać się prawdziwą konkurencją dla redaktorów pism o modzie.
Zapnij klamry!
Botki od Balmain przyprawiają o zawrót głowy, podobnie jak ich cena.
Marzysz o najmodniejszym modelu z klamrami?
Nic straconego! I wcale nie musisz rujnować portfela.
Kolekcja supermodnych botków (od 99 zł ) w grudniowym Cosmopolitan!
Tylko na ostro poproszę!
Łańcuchy, nity, suwaki, skóra… Wykorzystaj wszystkie na potrzeby swojej własnej rewolucji. Bądź teraz ostrzejsza niż kiedykolwiek!






